Uwaga

W dniach 19-27.08.2017 redakcja portalu relaksuje się na mazurach.
Wszystkie zamówienia dokonane w tym czasie będą realizowane po naszym powrocie.

Za utrudnienia przepraszamy !

Recenzje przewodników Tomasza Majora - Portal Polskie Szlaki Wodne (PTTK) i miesięcznik ŻAGLE:

Tomasza Majora książka Drogi wodne w Polsce 18 stycznia 2014
To prezent nie tylko dla mnie…
Dwie książki datowane już na rok 2014. Obie Tomasza Majora. Członka „mafii” pasjonatów i przyjaciół polskich dróg wodnych. Jemu udało się spełnić (i opisać) marzenie – by je opłynąć.  Jachtami, kajakami, pontonami…
Polecam nie tylko turystom, lecz i osobom zajmującym się żeglugą profesjonalną i administracją wodną. Także inwestującym na ich brzegach samorządom terytorialnym, prywatnym przedsiębiorcom i organizacjom wodniaków.

Rzeka Wisła - Przewodnik dla wodniaków

Jesteśmy na Facebooku

Królestwo Wisły

1 luty, 2017 - 13:25 -- admin

Wisła nie jest prostą rzeką do nawigowania. Pełno w niej wirów obracających łódkę, katarakty skalne, łachy, wyspy, także te niewidoczne, bo zalane właśnie przez wodę i mielizny. Prowadząc łódkę trzeba przez cały czas obserwować rzekę przez lornetkę. Cały rejs to poszukiwanie głównego nurtu, sporadycznych tyczek, najpierw zwykłych kijów zatkniętych w wodzie, potem, po ok. 300 km kolorowych tyczek na brzegach. Dopiero tuż przed Warszawą pojawia się kilkanaście bojek (na odcinku wielu kilometrów). Wisła to rzeka wymagająca ogromnej uwagi i koncentracji.

Ostatnia wielka dzika rzeka Europy

1 luty, 2017 - 13:25 -- admin

Wisła zaskakuje. Na łachach żerują obok siebie: 40 kormoranów, 20 boćków i 30 czapli siwych. Gdy się do nich zbliżam, najpierw czaple dają dyla, potem drapieżne kormorany robią krąg, a na koniec boćki w pośpiechu się oddalają. Idylla. Sceneria jak na Amazonce albo na Borneo. Dopiero gdy spojrzymy z bliska, dostrzeżemy, że roślinność inna, brak krokodyla na brzegu, na drzewkach i krzaczorach nie kicają probościsy, a w wodzie zamiast piranii – karp wiślany.

Fascynująca zmiana planów, czyli pomysł na przewodnik po Rzece Wiśle. „Rzeka Wisła. Przewodnik dla wodniaków. Encyklopedia Rzeki Wisły.”

1 luty, 2017 - 13:24 -- admin

„Zimą 2015/2016, gdy kończyłem planować ekspedycję syberyjską śladami Ossendowskiego, zadzwonił do mnie Tomek Major i zaproponował napisanie przewodnika dla wodniaków o Wiśle. Kilka tygodni później, w barku nad Mekongiem przekonał mnie przy wybornej porcji sajgonek do przełożenia niezwykłej wyprawy. Już w kwietniu 2016 roku zrzuciłem moją łódkę w okolicach Oświęcimia i popłynąłem powolutku, nie spiesząc się, ku Bałtykowi. Lato i jesień spędziłem na ponownym studiowaniu materiałów i literatury zgromadzonych przez ostatnie kilkadziesiąt lat mojej pracy naukowej.

Nr telefonów na śluzy na Wiśle i przy Wiśle

23 Styczeń, 2017 - 20:49 -- admin

Śluza „Dwory” (tel. 033 842 40 00)

Śluza „Smolice” (tel. 033 841 01 73)

Śluza „Łączany” (tel. 033 879 00 13)

Śluza „Tyniec” Borek Szlachecki (tel. 12 276-13-57)

Śluza „Kościuszko” (tel. 012 429 91 14)

Śluza „Dąbie” (tel. 012 656 04 96)

Śluza „Przewóz” (tel. 012 645 06 40)

Śluza „Żerań (tel. 22 811 47 20)

Śluza we Włocławku (tel. 054 233 93 95)

Śluza „Biała Góra” (tel. 055 277 16 91)

Śluza „Gdańska Głowa” (tel. 055 247 17 07)

Śluza „Przegalina” (tel. 058 323 93 76)

 

Medycyna w Polsce

20 Listopad, 2016 - 19:13 -- admin

„Uczeni lekarze nie byli dawniej dostępni dla ludu wiejskiego, bo najczęściej jako cudzoziemcy, po większych miastach zamieszkali. Dziś odmieniło się dużo na lepsze, ale kmieć nie mógł nabrać jeszcze zaufania; więc w Polsce co choroba, to doktor. Tak więc lud ucieka do zabobonów, bo środek nadprzyrodzony przemawia bardziej do ciemnoty. Lekarza ani apteki nie było w okolicy, a baby, gotowe zawsze do bezinteresownej rady, wyczerpały już bezskutecznie od miesiąca wszystkie swoje leki, zaklęcia i talizmany.”

500+ rusza na Mazury

Na Mazurach dzikie tłumy. W Giżycku, Mikołajkach brak miejsca przy kei, w tawernach do niedawna żeglarskich pijane towarzystwo bawi się na hałaśliwych dyskotekach. Na kanałach korki i kolizje jachtów prowadzonych przez niedoświadczonych wodniaków. Na jeziorach zaczynają dominować łódki, motorówki, barki, pontony, ścigacze. Na burcie wielki napis: „bez patentu”. Gość w marinie opowiada, że kilka tygodni temu wyczarterował jacht rodzinie. Okazało się, że odbierając jacht rodzice byli kompletnie pijani. Na kanale złamali maszt. Niewprawionym żeglarzom powiem tylko, że pływam już kilka dekad i miałbym dziś problem ze złamaniem masztu – nie mam pojęcia, jak to sprawnie zrobić. Pijane 500+ wie! Pytam, dlaczego pozwolił im płynąć po pijaku, jego jachtem i jeszcze do tego z małymi dziećmi. - „Jeśli płacą, to im czarteruję, a wóda to problem ich i ubezpieczyciela” – pada odpowiedź.

Węgorz z Chin czyli mazurska ryba

W naszym ulubionym miejscu na Mazurach codziennie o 5 i 7 rybacy wracają z porannego połowu. Gdy widzę małe stalowe wiaderko z siedmioma kilogramami sielawy, pytam rybaka, dlaczego tak mało tej ryby. – „Ryb nie ma już wiele na Mazurach. Nikt nie zarybia jezior, bo kiedyś podzielono rewiry rybackie i każdy się boi, że jego ryba popłynie do sąsiada” – odpowiada.

Pływanie po Odrze: w oczekiwaniu na falę

W Odrze od kilku lat nie ma wody w lecie. Dzwonię do RZGW na stopień wodny w Brzegu Dolnym. „Wody w Odrze brak. Prześluzować może się Pan za kilka dni, bo zbieram wodę dla Flisu Odrzańskiego. Proszę dzwonić do mnie codziennie o 8.00, o 20.00 i pytać.” – odpowiada miły gość, którego wszyscy nazywają „Kierownik”. Po kilku dniach o poranku dostaję informację: „Proszę przybyć pojutrze przed 8.00 na stopień wodny. Będzie woda i będę mógł Pana prześluzować”. Szybko się spakowałem, wieczorem zwodowałem łódkę w Urazie i o poranku byłem na stopniu wodnym.

Niemiec wierzy w przepisy

Pracownicy śluzy w Brzegu Dolnym informują mnie, że minę Niemca, który kilka dni temu utknął na mieliźnie. Nieborak naczytał się w interencie polskich i europejskich przepisów o żegludze śródlądowej i wierzył w to, że te przepisy w Polsce działają i że zapewniona jest żeglowność Odry. „Jest zapewniona, a w przepisie nie jest nie napisane, że czasem trzeba tydzień w szuwarach poczekać na wodę, aż ją puścimy” – śmieją się śluzowi wspominając, jak kilka dni temu ktoś wołał zrozpaczony przez radio „Hilfe, hilfe”. Niemiec płynął z Kolonii przez Berlin do Wrocławia.

Komunikaty dla wodniaka; przygnębiający obraz zachodniej Polski widzianej z rzeki

Przed śluzowaniem dostaję około 9.00 dokładne instrukcje:

„Fala ma 1,3m i idzie od czwartej rano. Po prześluzowaniu się nigdzie się nie zatrzymywać, gonić czoło fali. Po 6 godzinach mam się zatrzymać w Ścinawie na obiad i potem do samego wieczora płynąć. Po krótkiej nocy fala znowu mnie przegoni i od rana znów mam gonić jej czoło.”

„Za 10 kilometrów Bizon będzie myszkował, a Piżmak będzie ściągał barkę i nie będzie kontrolował swoich ruchów. - Nie daj się staranować.”

Prom w Baranowie Sandomierskim. Slipy na Wiśle.

Pomocny pan obsługujący prom górnolinowy informuje nas, w którym miejscu najlepiej slipować łódź. Tym miejscem jest prawy brzeg. Aby się na niego dostać, trzeba przepłynąć rzekę … promem.

Generalnie pracownicy przepraw promowych najlepiej znają rzekę; są zwykle bardzo serdeczni i pomocni. Dobrze jest przed rozpoczęciem lub na etapie planowania rejsu porozmawiać z nimi i zapytać o stan wody i o to, czy w ciągu ostatnich godzin przybywało, czy też ubywało wody w rzece.

Tarnobrzeg: miasto odwrócone od rzeki

O świcie mijamy Tarnobrzeg. Miasto jest kompletnie odwrócone od rzeki. To zadziwiające. Wisła jest taką wielką szansą dla miasta: promenada, marina, wypożyczalnie sprzętu pływającego, statki pasażerskie. Tarnobrzeżanie preferują swój zalew zostawiając Wisłę przepływającym wodniakom, czaplom, kormoranom i bobrom.

Tomasz Major

www.TomaszMajor.com

www.DrogiWodne.com

Sandomierz: śniadanie mistrzów

Po kilkudziesięciu minutach kluczenia między mieliznami naszym oczom ukazuje się piękna panorama Sandomierza. Przy brzegu kilka statków pasażerskich, których obsługa informuje nas o tym, że „tu nie wolno cumować; marina dla Was jest dalej, po lewej”. Faktycznie, dwieście metrów dalej, przy lewym brzegu jest początek dość długiego wejścia do sandomierskiej mariny.

Królestwo Wisły

Za Sandomierzem do Wisły uchodzi San. W tym miejscu zwykłe wyznaczające szlak żeglowny kije wbite w wodzie przechodzą w zielone i czerwone tyczki.

Bardzo ważnym elementem wyposażenia łodzi na Wiśle jest lornetka. Wypatrujemy przez nią rzadkich tyczek, częstych mielizn i niewielu bezpiecznych przejść.

Gdy Wisła robi łuk w prawo, my trzymamy się lewego brzegu, zwykle wysokiego; gdy po lewej są plaże, my próbujemy przepłynąć z prawej strony.

Sprawdzian męstwa dla młodego wodniaka

Gdy dopływaliśmy do Kazimierza, przed nami pojawiła się ogromna chmura burzowa, zaczęły walić pioruny, a rzęsisty deszcz ograniczył widoczność do kilku metrów. Natychmiast postanowiliśmy się sztormować: skierowaliśmy naszą łódkę do najbliższego brzegu. Zamiast wbić się w piaszczysty brzeg, uderzyliśmy solidnie o kamienie schowane pod wodą.

Świat, którego już nie ma

Tu okazuje się, że jest slip, ale jest bardzo stromy zjazd do rzeki i samochód nie da rady wyciągnąć łódki z wody i piachu. Przy przystani zacumowane są dwie motorówki ratowników WOPR. W centrali WOPR w Lublinie dostajemy nr telefonu do komendanta tutejszej drużyny. Miły pan Jurek organizuje dla nas pomoc. Gdy wieczorem przyjeżdża nasz samochód, w hangarze czeka już trzech doświadczonych wodniaków: konstruktor pięknych kajaków i łódek ze słomki – pan Janusz vel. Gibon, żeglarz p. Janusz i szef całej akcji p. Jurek z WOPR.

Dostępne drogi wodne w okolicach Augustowa w sezonie 2016

10 Kwiecień, 2016 - 09:38 -- admin
  • z Augustowa w stronę granicy z Białorusią (47 km) na trasie  śluzy : Przewięź, Swoboda, Gorczyca, Paniewo ( dwukomorowa ), Perkuć, Mikaszówka, Sosnówek, Tartak , Kudrynki, graniczna Kurzuniec.
  • z Augustowa w stronę rzeki Biebrzy (33 km) dostępny odcinek do śluzy Dębowo .Na trasie śluzy : Augustów, Białobrzegi, Borki, Sosnowo, Dębowo. Za śluzą Dębowo wpływamy na rzekę Biebrzę czyli Biebrzański Park Narodowy żegluga możliwa na podstawie zezwolenia z BPN.

Najnowszy (kwiecień 2016) i najbardziej obszerny przewodnik dla wodniaków po Pętli Żuław i po Kanale Elbląskim

6 Kwiecień, 2016 - 20:38 -- admin

Z prawdziwą przyjemnością informujemy wszystkich wodniaków w Polsce, że ukazał się właśnie najnowszy i najbardziej obszerny oraz kompleksowy przewodnik dla wodniaków po Pętli Żuław i po Kanale Elbląskim.

Autorem przewodnika jest kmdr Jan Maria Wilczopolski, który od kilkudziesięciu lat eksploruje polskie szlaki wodne. Pływa kajakiem, pontonem, tratwami, łodziami, jachtami i żaglówkami, a ostatnio także barką. Jego łódka „Pan Lokomotyffka” co roku, od maja do września non stop przemieszcza się po polskich rzekach, kanałach i jeziorach. Emerytowany marynarz, bojownik o niepodległość Polski, gawędziarz, poszukiwacz przygód i skarbów; skarbnica wiedzy o polskich drogach wodnych – o ich historii, ciekawych zakamarkach i mrocznych tajemnicach.

„Żuławami należy się delektować. Tutaj trzeba wracać wielokrotnie. Czas pozwoli się wodniakowi rozkochać w tym regionie i w jego licznych drogach wodnych.”

„Rejs Kanałem Oberlandzkim to nie tylko obowiązkowa wyprawa dla każdego wodniaka, ale także uczta dla wielbicieli dzikiej przyrody i zabytków hydrotechniki.”

Przewodnik zawiera nie tylko schemat i kilometraż poprowadzonych przez korytarze dzikiej przyrody, spektakularnych i obfitujących w liczne zabytki techniki dróg wodnych Żuław i Kanału Oberlandzkiego (Elbląskiego). W przewodniku zamieszczono także liczne przydatne informacje praktyczne oraz opisy ciekawych miejsc położonych na trasie rejsu. Opracowanie uzupełniono o rys historyczny budowy Kanału Oberlandzkiego.

Barką po żuławach

Wiosną 2015 roku zakończył się remont Kanału Elbląskiego. My postanowiliśmy zwiedzić Żuławy i ocenić stan najpiękniejszej drogi wodnej Polski po wieloletniej rewitalizacji.
 
Książka jest opisem wspaniałych rodzinnych wakacji na barce. Doświadczony podróżnik Tomasz Major porywa trójkę małych globtroterów na tajemniczą wyprawę po najpiękniejszych drogach wodnych Polski.
Książka jest inspiracją dla rodziców, którzy chcieliby zabrać swoje dzieci na najpiękniejsze wakacje w Polsce.
 

Strony